boks wrocław

Sport Ze wszystkich sportów walki największe pieniądze stoją za boksem. Kiedyś pasjonowaliśmy się ta dyscyplina sportową dużo bardziej niż teraz. Wprawdzie nasi zawodnicy walczyli w amatorskich turniejach, które dawały jedynie medale i satysfakcje, ale i tak mieliśmy wiele emocji związanych z walką naszych bokserów. Bili się jak lwy podczas Mistrzostwa Świata i Europy, nie było Igrzysk Olimpijskich, z których nasi pięściarze nie przywieźliby jakiegokolwiek krążka. Boks amatorski jest jednak coraz słabszy i cieszy się coraz mniejszą popularnością. Polscy pięściarze to tylko tło dla bokserów innych narodowości. Za to coraz lepiej ma się boks zawodowy. Milionowe kontrakty za walki i zacięta rywalizacja we wszystkich kategoriach najbardziej znanych federacji bokserskich. Najbardziej przykre doświadczenia w boksie zawodowym towarzyszyły walkom Andrzeja Gołoty. Najmilej za to wspominamy "Tygrysa" Michalczewskiego, który walczył wprawdzie pod niemiecka flagą, ale wygrywał dla Polski i polskiego pięściarstwa.

Grą siatkarzy pasjonowaliśmy się od lat, bodajże od pierwszego spektakularnego tryumfu na Igrzyskach Olimpijskich, kiedy to podopieczni świętej pamięci Huberta Wagnera pokonali po pięciosetowym pojedynku reprezentację ZSRR i zdobyli złoty, olimpijski medal. Losy siatkarskich reprezentacji były różne, ale dopiero ten rok przyniósł prawdziwe rozgoryczenia. Tak słabo nie było od wielu lat. Bo żebyśmy przegrywali z Finlandią? A tak niestety się zdarzyło i nie ma tu mowy o przypadkach. W Finami w rozgrywkach Ligi Światowej spotkaliśmy się czterokrotnie i trzy razy sromotnie przegraliśmy. Nawet najwierniejsi kibice zaczynają wątpić, tym bardziej, że europejski czempionat tuż tuż.Siatkówka wciąż jest jednym z najpopularniejszych sportów w Polsce. Wciąż ma wielu kibiców, na mecze siatkarskie przychodzą tysiące kibiców i nikt nie zaprzeczy, że nasze hale maja najpiękniejszą oprawę siatkarską ze wszystkich na świecie. Martwią jednak wyniki, bo jeśli te się nie poprawią, to z pewnością siatkarze już wkrótce zaczną trafić swoich fanów na rzecz innych dyscyplin. Hokej jest niewątpliwie bardzo interesującą dyscypliną sportową. Może i nie jest to aż tak popularny sport jak chociażby na przykład piłka nożna, czy też siatkówka, ale w takich krajach jak chociażby na przykład USA śmiało może rywalizować nawet z piłką nożną. W Polsce hokej stoi raczej na dość kiepskim poziomie. Na pewno nie jesteśmy ani potęgą europejską, ani tym bardziej światową. Hokej w Polsce jest po prostu dość słaby. Jeśli chodzi o najwybitniejszych polskich hokeistów, to myślę, iż każdy się zgodzi, że w ostatnich latach zdecydowanie najlepszy był Mariusz Czerkawski, który miał naprawdę dość mocną pozycję w NHL.

To było niesamowite. Przez wiele lat nasi siatkarze obijali się o światowe zaplecze, ale do szczęścia zawsze czegoś brakowało. Ale w 2006 roku podczas czempionatu w Japonii podopieczni Raula Lozano pokazali lwi pazur. Grali wspaniale, pokonali odwiecznych rywali, Rosjan 3:2 mimo przegranych dwóch pierwszych setów i awansowali do strefy medalowej. Tam w półfinale pokonali Bułgarów. W finale słodko nie było, Brazylijczycy zlali naszych okrutnie, ale srebrny medal i tak cieszył i zapowiadał złotą erę polskiej siatkówki. Zapowiadał, ale jednak stało się inaczej - jak to w Polsce. Zaczęły się nieodpowiedzialne zagrywki Polskiego Związku Piłki Siatkowej i zazdrosnych polskich szkoleniowców. Raul Lozano opuścił ostatecznie naszą reprezentację, a ta zaczęła się staczać na samo dno. W tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej "tłukła" nas nawet Finlandia. Siatkówka z dnia na dzień traci na znaczeniu wobec innych drużynowych sportów w Polsce i zanosi się na to, że z dołka długo będzie ten sport wychodził.