Ogniwo i Poprad reżyserami spektaklu...
Redaktor: Dawid Kulig    Piątek, 18 Czerwiec 2010 00:31   

Cóż to był za mecz. Czerwcowe derby pomiędzy Ogniwem Piwniczna a Popradem Rytro przechodzą do historii jako widowisko niesamowite. Na przekór jednym i drugim los zdecydował, że podobnie jak na jesień w Rytrze, tak i teraz padnie remis 2:2. Przed meczem kibice nie chcieli tylko i wyłącznie takiego właśnie rezultatu. Powód? Żadna z drużyn nie ma prawa przyznać, że jest lepsza od swojego rywala zza miedzy. Widać tak miało być. Dziś pozostaje niedosyt w obozie jednych i drugich a jedną rzecz trzeba przyznać otwarcie: Ogniwo Piwniczna oraz Poprad Rytro to dwa kluby z taką samą mocą...

Ogniwo Piwniczna - Poprad Rytro 2:2 (0:2)
bramki: M. Izworski, Mikołajczyk - Łekawski, Klóska
widzów: 800
sędziował: Bogusław Górnik

Środowy pojedynek w Piwnicznej odbył się w drugim terminie. Wcześniej na drodze stanęła przeszkoda w postaci złych warunków atmosferycznych. Wyczekiwanie sięgnęło więc zenitu. Ale może to i lepiej. Piłkarze bowiem eksplodowali równo z pierwszym gwizdkiem arbitra. Zawody sędziował Bogusław Górnik - sędzia z Podhala, który po tym sezonie kończy przygodę z gwizdkiem (wywiad z Bogusławem Górnikiem już w najbliższy weekend na futbolopolis.pl)

Wróćmy do spotkania derbowego...
Pierwsza połowa meczu została całkowicie zdominowana przez graczy z Rytra. Poprad grał tak pięknie jak oczekują tego kibice oraz szkoleniowiec Piotr Śmietana. Agresja, pressing, totalna dominacja w destrukcji, szybka wymiana piłek, kreatywność, piękne akcje - wyliczać można jednym tchem. Obrona przyjezdnych była nie do przejścia. Skrzydła funkcjonowały bez zarzutów a i w ataku wszystko szło jak należy. Pierwsza bramka padła ze stałego fragmentu gry. Rzut wolny z okolic 17 metra wykonywał Wojtek Łękawski. 18-letni rozgrywający Popradu ustawił sobie piłkę i huknął w krótki róg. Goście wyszli na prowadzenie...

Poprad ani przez moment nie pomyślał o obronie wyniku. Otwarta gra miała przynieść kolejną bramkę i przyniosła. Prawą stroną boiska przedarł się Daniel Klóska, który w sytuacji sam na sam z golkiperem Ogniwa zachował zimną krew i technicznym uderzeniem ulokował piłkę w bramce. Na tej części trybun, które zajmowała ryterska publiczność, zapanował szał radości. Nie mogło być inaczej, Poprad wygrywał 2:0 i był w szaleńczym natarciu...

Więcej bramek przed przerwą nie padło, choć trzeba zaznaczyć, że gracze Piotra Śmietany powinni wykorzystać jeszcze przynajmniej jedną okazję strzelecką. Sytuacji było sporo, Poprad bardzo często przebywał w polu karnym Ogniwa. Rezultat 2:0 do przerwy był jednak wynikiem adekwatnym do boiskowych wydarzeń.

Od 46 minuty oglądaliśmy na murawie rozwścieczone Ogniwo. Gospodarze postarali się o futbol niezwykle widowiskowy, szybki, i co najważniejsze - skuteczny. Bramka kontaktowa padła dość szybko, bo już w 56 minucie. Rzut wolny z prawego narożnika pola karnego wykonywali gospodarze. Futbolówka dotarła do Michała Łukaszyka, który głową przedłużył ją do Mariusza Izworskiego. Obrońca Ogniwa nie mógł z takiego prezentu nie skorzystać i mocnym strzałem wpakował piłkę do bramki. Miejscowi poszli za ciosem. Drużyna Ogniwa konstruowała kolejne piękne akcje, robiła to w sposób bardzo szybki. Miejscowi przemieszczali się na murawie z prędkością światła i pewnie dlatego Poprad miał takie kłopoty z powstrzymaniem rywala.

Bramka na 2:2 padła w 79 minucie meczu. Znów stały fragment gry, znów precyzyjne dośrodkowanie i znów obrońca - tym razem nie Mariusz Izworski a Robert Mikołajczyk. Kibice Ogniwa oszaleli z radości, bo ich drużyna dogoniła wynik, dogoniła rywala, wstała z kolan. To co działo się w kolejnych minutach trudno już ubrać w słowa. Ktoś, kto ma słabe nerwy miał prawo wyjść ze stadionu i nawet byłby usprawiedliwiony...

Akcja za akcję, ząb za ząb i tak na zmianę - raz jedni raz drudzy. Setka dla jednych, setka dla drugich. Dwusetka dla jednych, dwusetka dla drugich. No takich rzeczy to nie oglądał dawno każdy kibic, który zagościł w środę na stadionie Ogniwa. W 89 minucie meczu wydawało się, że musi paść bramka na 3:2 dla miejscowych. Adrian Mikrut sunął z piłką dobrych kilkanaście metrów. Zaczął za szesnastką, przedarł się w pole karne i pędził wzdłuż linii piątego metra, markując strzał trzykrotnie. Za każdym razem nogę dostawiał obrońca Popradu - Marcin Klag. Akcja zakończyła się... skutecznym przerwaniem zagrożenia a hałas jaki panował w Piwnicznej ubrać należy w ogromne ilości decybeli...

Mogło być 3:2 dla Ogniwa, a tymczasem Poprad przeprowadził świetną akcję. Sytuacja, której nie wykorzystał Mateusz Poczkajski to właśnie ta z serii dwustu procentowych. O tym momenciei kibice Popradu rozmawiają do dziś. Drodzy kibice - musicie wiedzieć o jednej rzeczy, o której jeszcze nie wiecie. Piłka, która dotarła do Mateusza Poczkajskiego, przeszła wcześniej po rękach bramkarza, zmieniając tor lotu. Mimo, że z trybun wyglądało to na całkowicie klarowną sytuację, w rzeczywistości nią nie było. - Piłka przeszła bramkarzowi po rękach i w ostatniej chwili zmieniła tor lotu. Nie mogłem więc czysto w nią uderzyć, musiałem się odchylić, stąd ten lekki strzał - powiedział dla naszego portalu Mateusz Poczkajski, który dzień wcześniej obchodził swoje 19 urodziny. W końcówce, sytuacji sam na sam nie wykorzystał jeszcze Grzegorz Duda oraz Konrad Dziedzina. Po drugiej stronie z 5 metrów przestrzelił Mikołajczyk, który wywindował futbolówkę wysoko nad bramką. Cóż to był za mecz...

Wynik 2:2 to rezultat zasłużony i bardzo sprawiedliwy. I jedni i drudzy czują jednak to samo. O dziwo nie jest to jednolite poczucie spełnienia a jedynie mieszanka radości i smutku. No bo przecież Rytro miało wynik 2:0 do przerwy, więc żałuje zaprzepaszczenia przewagi. Żałuje także niewykorzystanych sytuacji z drugiej połowy. Ale i miejscowi żałują, bo dogonili wynik, by za chwilę marnować stu procentowe sytuacje do objęcia prowadzenia. Jedni i drudzy czują też radość. Bo każdy mógł przegrać. Ale nie przegrał...

Cóż powiedzieć mądrego po takim pojedynku? Chyba tylko tyle, że rzeczywiście był to mecz sezonu i na prawdę długo przyjdzie czekać jednym i drugim na koleje takie starcie z kimkolwiek. Ogniwo i Poprad postarali się o widowisko z innego wymiaru. - Niesamowite, III liga się kryje - kiwali z niedowierzaniem neutralni kibice, którzy ulokowani gdzieś w środkowej części trybun postanowili obejrzeć derbowy mecz.

Obydwie drużyny podały sobie dłoń z głębokim spojrzeniem, bo z pewnością to nie był ostatni derbowy mecz. Poprad Rytro jest już uśmiechniętym zespołem. Gracze Śmietany czują się dumni, bo prawdopodobnie wybili Ogniwu oraz Zakopanemu awans z głowy. Sami go wcześniej przegrali (porażka z Orłem oraz Dobrzanką). Ekipa z Piwnicznej uśmiechu jeszcze nie nabrała, ale być może go nabierze, bo szanse na awans jeszcze są - tyle, że mniejsze niż ostatnio. Na zakończenie można powiedzieć tylko tyle: Szacunek drodzy piłkarze Ogniwa i Popradu za spektakl, który podarowaliście Waszym kibicom...

Odsłon: 1385

Podyskutuj (32)

...
0
w ch*j do bry mecz! byłem zaje*iście dumny, jak widziałem w akcji moją drużynę. Byłem dumny bo na stoperze grał 16 letni chłopak Klag, na prawej o pół niższy od Oleksego K. Dziedzina i na środku junior Łękwski (strzelec bramki). Moja młodziutka drużyna zagrała tak elegancko przeciwko gwiazdom Ogniwa;) wynik sprawiedliwy. Szkoda tylko że nic nie zostało napisane o zachowaniu Kubieli (trenera?) który sprzeklinał Śmietane a sędzego prawie zjadł. Widać było ewidentnie jak rezerwowi go uspokajali na siłę. Pozdro
sucha s (rytro) - 17.06.10, 23:49
...
0
A i tylko jeden mały niedosyt - że mecz odbył się w środę, bo ponad tysiak jak nic byłby. Do zobaczenia na jesień Ogniwo w meczu ligowym;)
sucha s (rytro) - 17.06.10, 23:50
...
0
Kubiela to zwykly wiesniak nie wiedzieliscie?????
tre - 18.06.10, 06:54
...
0
mecz był niesamowity
neutralny - 18.06.10, 07:29
...
0
fakt faktem nie popisal sie ale smietana sprowokowal ta sytuacje....od niego sie wszystko zaczelo co nie usprawiedliwia pozniejszego zachowania Kubieli... coz to juz historia. lepiej rozmawiac o meczu ktory byl wyje...... w kosmos
a - 18.06.10, 07:38
...
0
gdyby wszystkie mecze w klasie okręgowej wyglądały tak jak ten, to na stadiony chodziła by masa ludu, rodziny, wszyscy. po prostu mecz rewelacja.
fdp - 18.06.10, 07:57
...
0
małe sprostowanie... Wojtek Łękawski ma 17 lat:)
rikardo - 18.06.10, 07:59
...
0
Zachowanie Pan Śmietany pozostawia również wiele do życzenia uważam,że człowiek w jego wieku powinien wykazać się większa kulturą!!!!!!!!!!!

..... - 18.06.10, 08:17
...
0
Kubiela i Miki - największe chamy ligi okręgowej. Takich ludzi powinno się eliminować z futbolowego społeczeństwa. Won chamy!
Ding Ding - 18.06.10, 09:34
...
0
To polebancy co tylko chamstwo wnosza na boisko .Ogniwo super ze zostajecie w okregówce !!!!!!!!
zakopiec - 18.06.10, 09:40
...
0
odwal sie od naszego trenera!!! bo robi dobrą robote a Ty mu możesz jedynie wodę mineralną podawać
RYTRO - 18.06.10, 10:38
...
0
sorki że pytam bo nie znam za bardzo dzialaczy sportowych . co to był za ogier na ławce rezerwowych z drużyny zółtych co go trzymali w pięciu chłopa żeby nie wleciał na boisko. to jakiś zawodnik mma czy reslingu ??? powiem wam że siły musial mieć sporo...



czym wy go karmicie ?
^ - 18.06.10, 11:08
...
0
do "^"-jak chcesz byc taki amerykanski to pisz bez bledów-co to jest resling???
KSZ 9 - 18.06.10, 12:07
...
0
rytro... robote moze wykonuje dobra i nikt na ten temat nic nie mowi ale troche wiecej kultury tez by mu sie sprzydalo bo to on zaczal spor Smietana Kubiela.... ale slyszalem ze w tyliczu bylo to samo tak ze wiesz....to co robi dla waszej druzyny ok ale niech sie zachowuje jak cywilizowany czlowiek a takich konfliktow nie bedzie.
a - 18.06.10, 12:07
...
0
i nie mam tu na celu usprawiedliwiac Kubieli.... zachowal sie jak sie zachowal to swiadczy o nim... ale Smietana nie jest lepszy a wy nie badzcie tak slepo w niego wpatrzeni. bo prace wykonuje jak narazie dobra ale tez swoja osoba nic specialnego nie prezentuje wrecz przeciwnie..jak juz chcecie ludzi wyzywac od chamow to Smietane mozna zaliczyc wlasnie do nich. a najlepiej skonczcie z tym obrazaniem bo mimo wszystko i tak na boisku liczy sie postawa 11 zawodnikow i koncowy wynik
a - 18.06.10, 12:12
...
0
bardzo dobry poziom sędziowania:), tego sędziego co sędziował w Rytrze nie szlak trafi
yyy - 18.06.10, 17:57
...
0
puknij się w głowe. Nasz trener nic nie prezentuje? Do czego bijesz? Jest swietnym trenerem i człowiekiem. Wiec przestań bzdury pisać
agh - 18.06.10, 18:19
...
0
spektakl - jasne :) na mistrzostwach jeszcze nie było takiego a w Piwnicznej był haha.redaktora poniosła fantazja.
ghost - 18.06.10, 20:57
...
0
popieram kolegę "ghost" fantazja ułańska poniosła redaktora:) nawet finał ligi mistrzów wypada słabo przy takim meczu ... troszkę realniej należy patrzyć na ponadprzeciętne "umiejętności" tych drużyn jak i całej ligi...
Adi - 18.06.10, 21:55
...
0
Dajcie sobie po pysku i jedni i drudzy,bedzie spokój.
piepszycie brednie - 18.06.10, 23:04
...
0
piepRZycie nieuku a nie piepszycie....a co do wczesniejszych komentarzy... wierzcie mi ze ten mecz mial wiecej dramaturgii akcji niz te zalosne mecze na mundialu w ktorych nic sie nie dzieje...ale rozumie ze jestescie kibicami srednich druzyn ktore nie potrafia swoja gra zaprezentowac dobrego widowiska jakim bylo spotkanie ogniwo-poprad.:)
a - 19.06.10, 00:38
...
0
a do agh. jest tak swietnym czlowiekiem ze swoja kultura przebija wszystkich......bo co to jest pojechac bez niczego po gosciu od wiesniakow dziadow itd... a jak TY widzsz w tym cos swietnego to znaczy ze sam jestes taki jak on.. tzn dla tych norlanych niestety nienormalny.... zwykly cham.. a o nim juz dlugo sie mowi ze to zwykly sadecki cwaniak. pozdro dla trzezwo myslacych a nie slepo zapatrzonych w goscia jak w bozka... oddajcie mu hold
a - 19.06.10, 00:42
...
0
jak dalej bedzie z nasza druzyna robił to co do tej pory to osobiscie oddam mu hołd.
A jeśli chodzi o tych których rozsmieszył tytuł, to moge tylko tyle powiedzieć, że nie liczy się poziom rozgrywek, tylko poziom na murawie. A to rożnica KOLOSALNA! Widać niektórzy nie doświadczyli jeszcze piłkarskiego spektaklu na swoim podwórku. Współczuje żyć w stałej nędzy...
agh - 19.06.10, 01:42
...
0
odwalcie sie od Kubieli,pokore tez ma w sobie,a Wy po prostu zazdroscicie ze nie macie takiego goscia u siebie...Pozdro i skonczcie ten temat bo to bez sensu!!!Juz dawno po meczu!!!
KSZ 9 - 19.06.10, 10:13
...
0
osobiscie to by mi bylo troche głupio miec takiego gościa u siebie... z niego macie brać przykład nie ???

hehehe to spoko
^ - 19.06.10, 11:25
...
0
kazdy jest juz chyba wystarczajaco dorosly wiec po co brac z kogos przyklad? przyklad mozna dawac dzieciom a nie druzynie seniorow jezeli chodzi o zachowanie...kazdy juz ma jakas ta swoja osobowosc uksztaltowana a gosc jest dobry i przydatny :)
a - 19.06.10, 12:47
...
0
mysle jednak, że taki Sztuczka mógłby miec lepszego trenera, z autorytetem, a nie gościa, który drze jape na niego jak poj**ebany
pop - 19.06.10, 13:37
...
0
Ja na miejscu Sztuczki podlecial bym i za j ebał mu w pysk
tre - 19.06.10, 16:56
... , Kiepski komentarz! [Pokaż]
...
0
Śmiać mi się chce z takich komentarzy co wyżej... ktoś jest bardzo cwany tak jak i jego podpis ;p Mógł podejś na meczu i powiedzieć co ma na wątrobie leży... ale wsumie będzie jeszcze ku temu okazja, więc sie nie przejmuj xD
pozdro dla Ogniwa i jego WIERNYCH KIBICÓW!!!
wojtas - 24.06.10, 16:16
...
0
niema się co takim "zorrem" przejmować... zawsze jakiś tempak się znajdzie. Dobrze powiedziane, ciekawe czemu wprost tego nie powie? haha. A co do Kubieli to się odwalcie bo gość umie co nieco i dobrze że innych uczy, a co do jego zachowania na meczu to raczej dziwne było, żeby nie zareagował, skoro tam się szopka na kiju działa... Sędziowie jak na mundialu dosłownie sobie nie radzili...
ale - 24.06.10, 18:52
...
0
są ludzie i ogórki... ;/
xd
hihi - 02.07.10, 12:58

Napisz wypowiedź


busy